O tym, kto organizuje i opłaca odprawę w transporcie do Wielkiej Brytanii, decyduje reguła Incoterms zapisana w umowie sprzedaży. Przy EXW niemal wszystko spada na kupującego, przy FCA sprzedający odpowiada za eksport, przy DAP kupujący za import, a przy DDP sprzedający bierze na siebie całość, łącznie z odprawą brytyjską.
O czym rozstrzygają Incoterms
Reguły Incoterms nie są przepisem celnym ani umową przewozu. To ustalony język handlowy, który w umowie sprzedaży dzieli obowiązki, koszty i ryzyko między sprzedającego a kupującego: kto organizuje transport, kto odpowiada za odprawę eksportową i importową, kto za co płaci i w którym momencie ryzyko przechodzi na drugą stronę. Po Brexicie ta trzyliterowa adnotacja na fakturze nabrała wagi, bo między Polską a Wielką Brytanią pojawiły się dwie odprawy i każda musi mieć swojego gospodarza.
Cztery reguły najczęstsze w transporcie drogowym do UK
- EXW (Ex Works): sprzedający wystawia towar w swoim zakładzie. Kupujący organizuje transport, odprawę eksportową z Polski i import w Wielkiej Brytanii.
- FCA (Free Carrier): sprzedający ładuje towar i odpowiada za odprawę eksportową, kupujący organizuje transport oraz import GB. Najczystszy podział przy wywozie z Polski.
- DAP (Delivered at Place): sprzedający organizuje eksport i transport aż pod wskazany adres, kupujący odpowiada za odprawę importową w Wielkiej Brytanii.
- DDP (Delivered Duty Paid): sprzedający bierze na siebie całość: eksport, transport, import GB oraz należności celne i podatkowe. Najwygodniejsze dla odbiorcy, najbardziej wymagające dla nadawcy.
| Reguła | Odprawa eksportowa PL | Transport i przeprawa | Odprawa importowa GB | Cło i VAT w GB |
|---|---|---|---|---|
| EXW | Kupujący | Kupujący | Kupujący | Kupujący |
| FCA | Sprzedający | Kupujący | Kupujący | Kupujący |
| DAP | Sprzedający | Sprzedający | Kupujący | Kupujący |
| DDP | Sprzedający | Sprzedający | Sprzedający | Sprzedający |
Pułapka pierwsza: EXW i eksport z Polski
Na papierze EXW zdejmuje ze sprzedającego wszystko. W praktyce zgłoszenie eksportowe składa się w Polsce i wymaga danych polskiej firmy, jej numeru EORI oraz dokumentów sprzedaży, więc bez udziału sprzedającego się nie obędzie. Kupujący z Wielkiej Brytanii rzadko ma jak samodzielnie poprowadzić odprawę w polskim systemie. Efekt: formalnie odpowiedzialność leży po jednej stronie, a czynności i tak wykonuje druga, tyle że bez jasnych ustaleń, kto za co odpowiada, gdy coś pójdzie źle. Bezpieczniej wybrać FCA, gdzie ta rzeczywistość jest zapisana wprost.
Pułapka druga: DDP i brytyjska strona rozliczeń
DDP brzmi jak najlepsza obsługa klienta: odbiorca dostaje towar pod drzwi, bez żadnych formalności. Tyle że sprzedający odpowiada wtedy za odprawę importową w Wielkiej Brytanii i tamtejsze należności, co zwykle wymaga wcześniejszego przygotowania rozliczeń po stronie brytyjskiej, w tym kwestii VAT i reprezentacji. To wykonalne, ale nie da się tego improwizować w dniu załadunku. DDP ustala się z wyprzedzeniem albo zamienia na DAP, w którym import zostaje po stronie odbiorcy.
Co z tego wynika dla zlecenia transportu
Dla spedycji reguła Incoterms to konkretna informacja: kto zleca i opłaca odprawę eksportową, przewóz z przeprawą i odprawę importową. Dlatego pytamy o nią przy wycenie i porównujemy z tym, co strony faktycznie ustaliły, bo rozjazd między fakturą a ustaleniami wychodzi zwykle dopiero na granicy. Podstawowe pojęcia zebraliśmy w słowniku terminologii odpraw, o tym, dlaczego odprawę i przewóz warto mieć w jednym zleceniu, piszemy w tekście o wyborze agencji celnej, a szerszy checklist znajdziesz w artykule jak wybrać spedycję na UK.
Nie wiesz, jaka reguła siedzi w Twoich umowach i co z niej wynika przy wysyłce do UK? Opisz sytuację w formularzu kontaktowym, ustawimy odprawy i transport zgodnie z nią.