Do Irlandii ciężarówka może dopłynąć promem bezpośrednim z Francji albo pojechać landbridge przez Wielką Brytanię: krótka przeprawa przez kanał La Manche, przejazd przez Anglię i Walię, potem prom przez Morze Irlandzkie. Prom bezpośredni to zero formalności celnych, landbridge to tranzyt T1, GMR i PBN, ale zwykle krótszy czas od drzwi do drzwi.
Dwie drogi do Irlandii
Irlandia jest w Unii Europejskiej, ale po Brexicie nie ma z nią połączenia lądowego przez terytorium unijne. Ciężarówka z Polski ma więc dwa warianty. Pierwszy: dojazd do portu we Francji i długi prom bezpośredni, na przykład Dublin-Cherbourg u Irish Ferries albo Rosslare-Cherbourg u Stena Line. Drugi: landbridge, czyli przeprawa Calais-Dover lub Dunkierka-Dover, przejazd przez Anglię i Walię i prom Holyhead-Dublin. Wybór to zawsze rachunek czasu, formalności i ryzyka, nie dogmat.
Prom bezpośredni z Francji: zero odprawy, więcej godzin na wodzie
Francja i Irlandia należą do UE i unii celnej, więc towar unijny płynie bez zgłoszeń celnych, bez tranzytu i bez PBN. Według rozkładu Irish Ferries rejs Dublin-Cherbourg trwa orientacyjnie 18-20 godzin, zależnie od kierunku i statku. Długi rejs ma swoje zalety: kierowca może wykorzystać przeprawę na odpoczynek, a zestaw nie nabija kilometrów po brytyjskich drogach. Wadą jest mniejsza częstotliwość odjazdów niż na kanale La Manche i wrażliwość na pogodę na otwartym morzu: sztorm potrafi przesunąć rejs o wiele godzin, a najbliższy wolny termin bywa dopiero za kilka dni.
Landbridge: krócej na wodzie, więcej formalności
Na landbridge przeprawy są krótkie i częste: przez kanał La Manche promy kursują wielokrotnie w ciągu doby, a rejs Holyhead-Dublin trwa według Irish Ferries około 3,5 godziny. Od drzwi do drzwi ten wariant bywa szybszy, zwłaszcza gdy okno dostawy jest sztywne. Cena za tempo: towar unijny przejeżdża przez kraj trzeci.
Wspólna procedura tranzytowa (T1) pozwala przewieźć towar przez Wielką Brytanię bez brytyjskiego cła i VAT. Zgłoszenie tranzytowe powstaje w systemie NCTS, z autem jedzie dokument TAD, a numer MRN tranzytu trzeba wpisać do GMR w brytyjskim systemie GVMS, i to dla obu odcinków: wjazdu do UK i wyjazdu w stronę Irlandii. Procedurę zamyka się po dotarciu towaru do miejsca przeznaczenia. Jak działa sama rezerwacja przepraw, opisujemy w artykule o bookingu promów.
PBN: elektroniczna koperta przed irlandzkim promem
Na trasach promowych między Irlandią a Wielką Brytanią irlandzka administracja skarbowa (Revenue) wymaga PBN, czyli Pre-Boarding Notification. To elektroniczna koperta, która zbiera numery MRN wszystkich zgłoszeń celnych i tranzytowych dla towarów na aucie. Za jej utworzenie odpowiada przewoźnik, choć może to zlecić na przykład agencji celnej. Bez PBN w statusie Good to proceed to Check-In auto nie zostanie wpuszczone na prom i dostanie polecenie opuszczenia portu. Dlatego na landbridge PBN przygotowuje się przed dojazdem do portu, a nie na rampie odprawowej.
Kiedy który wariant się opłaca
- Ładunki pilne, świeże i just-in-time: zwykle landbridge, bo krótszy czas od drzwi do drzwi i więcej odjazdów w ciągu doby
- Ładunki mniej wrażliwe na czas: prom bezpośredni, bo zero formalności celnych i mniejsze ryzyko opóźnień granicznych
- Towary nieunijne albo objęte procedurami: rachunek robi się bardziej złożony, licz go razem z agencją celną
- Sezon sztormów i szczyty przewozowe: warto mieć plan B na drugim wariancie
Stawka jest konkretna. Źle dobrany wariant to nie tylko dłuższy transport: to przepadłe okno awizacji u odbiorcy, kierowca, któremu kończy się czas pracy pod portem, i towar, który czeka na kolejny wolny prom.
Źródła
- Revenue (Irlandia): Pre-Boarding Notification (PBN)
- Revenue (Irlandia): Customs Roll-on Roll-off Service
- GOV.UK: Get a goods movement reference (GVMS)
- Irish Ferries: trasa Dublin-Cherbourg
- Stena Line Freight: siatka połączeń
Wozimy do Irlandii w obu wariantach i dobieramy trasę do ładunku, nie odwrotnie. Zobacz transport do Irlandii, artykuł o organizacji transportu do Irlandii oraz odprawy celne, albo opisz ładunek w formularzu kontaktowym.