To usługa dla firm, które wysyłają towar z podwykonawcą i nie chcą oddać ładunku przypadkowej ciężarówce z giełdy. Każdego przewoźnika, który dotyka Twojego ładunku, sprawdzamy zanim podstawi auto: ważna polisa OCP z sumą adekwatną do wartości towaru, licencja i zezwolenia, historia oraz zgodność pojazdu ze zleceniem. To pierwsza linia obrony przed oszustwem „na przewoźnika" i kradzieżą ładunku.
Co obejmuje
- Weryfikację licencji i zezwoleń na wykonywanie transportu drogowego rzeczy.
- Sprawdzenie polisy OCP: ważności, sumy gwarancyjnej i zakresu, czy suma jest adekwatna do wartości towaru.
- Kontrolę wyłączeń i franszyz w polisie, które mogą zablokować wypłatę odszkodowania.
- Analizę historii firmy, wieku działalności i spójności danych kontaktowych z rejestrami.
- Sprawdzenie, czy dane pojazdu, naczepy i kierowcy zgadzają się ze zleceniem przy podstawieniu.
- Ustalenie faktycznego wykonawcy przewozu, tak by wykluczyć niezgłoszone podzlecenie.
- Dopasowanie typu pojazdu i wyposażenia (ADR, chłodnia, mocowanie) do rodzaju ładunku.
- Zebranie i archiwizację dokumentacji zlecenia oraz potwierdzeń na wypadek sporu.
Jak to robimy
Nie kupujemy zleceń „w ciemno" z giełdy pierwszemu, kto się zgłosi po najniższej stawce. Pracujemy w oparciu o własną pulę sprawdzonych przewoźników i każdy nowy podmiot przechodzi weryfikację, zanim dopuścimy go do ładunku. Sprawdzamy dokumenty przewozowe, polisę OCP w źródle oraz zgodność danych rejestrowych, bo najczęstszy schemat oszustwa to podszycie się pod istniejącą, uczciwą firmę.
Przed podstawieniem potwierdzamy tożsamość kierowcy i zgodność pojazdu ze zleceniem, a komunikację prowadzimy stałymi kanałami, nie przez numery „na jeden przewóz". Całą dokumentację trzymamy w aktach, żeby przy szkodzie było jasne, kto i za co odpowiada. Dzięki temu ciężar decyzji o dopuszczeniu przewoźnika spoczywa na etapie przed załadunkiem, gdy ryzyko można jeszcze odrzucić bezkosztowo.
Granice usługi (o czym warto wiedzieć)
Weryfikacja obniża ryzyko, ale go nie zeruje. OCP przewoźnika odpowiada w granicach Konwencji CMR (limit 8,33 SDR za kilogram wagi brutto) i ma wyłączenia, więc przy drogim, lekkim towarze wypłata z samego OCP może nie pokryć realnej straty. Nie zastępujemy ubezpieczenia cargo, które chroni wartość towaru niezależnie od winy przewoźnika. Nie prowadzimy też dochodzeń kryminalnych ani windykacji po kradzieży. Jeśli klient narzuca własnego, nieznanego przewoźnika lub żąda podstawienia bez weryfikacji dla samej ceny, realnie kupuje ryzyko: skradziony towar rzadko wraca, a spór o odpowiedzialność potrafi ciągnąć się miesiącami, gdy fikcyjny przewoźnik zniknął z pieniędzmi i ładunkiem.
Zobacz też
- Fałszywy przewoźnik z giełdy: jak oszust kradnie ładunek
- Dlaczego nie kupujemy ładunków na giełdach, model OTSL
- OCP a realna wartość cargo: dlaczego CMR nie pokryje drogiego, lekkiego ładunku
- Kiedy ubezpieczenie transportu nie zapłaci: wyłączenia OCP i franszyza
- Trzy ubezpieczenia w transporcie: OCP, OC spedytora i cargo
- Przewoźnik nie podstawił auta: co robić krok po kroku
Grafika AI